• Wpisów:5
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 19:56
  • Licznik odwiedzin:2 417 / 2394 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

II.

- Amber.- przedstawiłam się , podając każdemu z nic rękę.- Miło nam. - powiedzieli wszyscy razem. Przed moimi oczami okazała się długa , czarna limuzyna. - To jak , jedziemy ? -
- Ja nie mogę... - zaczęłam.Wszyscy spojrzeli w moją stronę.
- Dlaczego ? - spytał Harry.
- Nie mam odpowiedniego ubioru. - spuściłam głowę.
- Coś się wymyśli. - rzekł Zayn puszczając oczko.
Kiwnęłam głową i po chwili wszyscy znajdowaliśmy się w środku pojazdu. Zajęłam miejsce pomiędzy Harry'm a Liam'em a na przeciwko mnie miejsce zajął Zayn. Czując jego przeszywający wzrok na mnie odwróciłam głowę starając unikać kontaktu wzrokowego. Limuzyna zatrzymała się przed ogromnym domem , willą. - Chodź - Zayn chwycił moją rękę i zaprowadził do jednego z pomieszczeń. Uklęknął przed stojącą szafą i wyjął z niej granatowe pudełko. - Proszę - wręczył mi je do ręki.Otworzyłam i wyjęłam z niej czerwoną sukienkę. - Jest piękna. Dziękuję.- rzekłam , rzucając się chłopakowi na szyję. Po chwili do pokoju wparował Niall. - Szybciej , za raz jedziemy ! - oświadczył. - Już , już ... - chwyciłam sukienkę i pobiegłam do łazienki się przebrać. Na wiszącej obok pulce zauważyłam kosmetyczkę z zawartością . Sięgnęłam po nia i wyciągnęłam czarny tu do rzęs. - Gotowa ? - usłyszałam głos mulata dobiegający z korytarza. - Tak .- pociągnęłam za klamkę i wyszłam z pomieszczenia , gdzie czekali już na mnie chłopcy.Widząc ich miny czułam , że robię się czerwona. - Wyglądasz ... - zaczął Harry . - Pięknie .- dokończył Zayn. Chłopcy zaprowadzili mnie do stojącej przed domem limuzyny.Szofer otworzył drzwi i wszyscy znajdowaliśmy się w środku pojazdu. Limuzyna zatrzymała się przed ogromnym budynkiem. Zayn podał mi rękę i pomógł wyjść. Weszliśmy do środka , gdzie powitała nas muzyka.Lou i Harry ruszyli na parkiet a Liam i Niall zaczeli szukać dla siebie towarzystwa.Zostałam tylko ja i ... Zayn. Po chwili Niall wrócił z jakąś dziewczyną. - Nalej !- podałam mu kieliszek . Chłopak wykonał zadanie i jednym łykiem wlałam sobie jego zawartość do gardła. Po kilku kolejnych zaczęłam odczuwać skutki. Nie wiedziałam co się ze mną dzieje , nie panowałam nad swoim ciałem. Po chwili znajdowałam się na parkiecie w towarzystwie jakiegoś chłopaka, który objął mnie w tali i przyciągnął do siebie .Przylegałam do niego całym ciałem. Jego ruchy były coraz bardziej przemyślane. Położył rękę na moim biodrze kierując pod sukienkę , która się na mnie znajdowała.Zaczął ciągnąc mnie w stronę wyjścia. Chciałam uwolnić się z jego objęć , był zbyt silny. Zaczął mnie całować po szyi , schodząc niżej. - Wiem , że tego chcesz.-uwodząco się uśmiechnął
- Nie ! - odpowiedziałam i zaczęłam się wiercić.

Oczami Zayn'a

Wszędzie szukałem , nie było jej. Zacząłem się rozglądać. W oczy rzuciła się mi czerwona sukienka , nie myliłem się. To była ona. Amber. Widząc całe zajście , postanowiłem zainterweniować. Obszedłem chłopaka od tyłu , zadając pierwszy cios.Potrząsną głową , spojrzał na mnie , podnosząc pięść. Przymierzał się , ale zatrzyłałem jego dłoń , sciskając ją mocno. Puściłem i zadałem kolejny cios , tym razem upadł na ziemię. Chwyciłem Amber za rękę , kierując do wyjścia.

____________________________________
Trochę się rozpędziłam , wiem ^.^Kolejny rozdział nwm kiedy będzie. Pamela , dziękuję za pomoc ;*
  • awatar Maalik.: no piszuj ! dalej , dalej ! Zayn , agresor . oh , no dalej dawaj ~! ;D
  • awatar FOR SALE ♡: Cześć pojawiła się u mnie na sprzedaż bluzeczka z *One Direction*, może wpadnie Ci w oko ?
  • awatar My dreams, my life: Bardzo mi się podoba ^,^ Czekam na następny :>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Życie. Co to jest... ? Dla niektórych dar, dla innych droga przez cierpienie...
Niebo płakało. A wraz z nim ja.Deszcz mieszał się ze łzami a z liści drzew opadały ostatnie krople deszczu. Mogłam tak stać i moknąć czekając na jakikolwiek optymizm , ale "świat" nie był dziś w nastroju do dawania dobrych rad... Przeszedł mnie kolejny dreszcz chłodu i zimna.
Mogłam iść do domu i delektować się wygodą ciepłego łóżka ,mogłam iść do kogoś bliskiego, żeby porozmawiać, mogłam w końcu wyjechać... zrobić cokolwiek, aby tylko przestać marznąć... Dlaczego tego nie zrobiłam ?
Zbyt często powtarzano mi "jesteś taka silna", zbyt często "radziłam" innym jak żyć, zbyt często udowadniałam, że ze wszystkim sobie poradzę." Kim się okazałam? - Bezduszną osobą" "Korzystaj z życia i ciesz się nim"- zawsze mi to powtarzano. Ja korzystałam..."Zdrowy egoizm"- wmawiałam sobie "To tylko zdrowy egoizm".Siedząc teraz przemoknięta i zmarznięta dopalałam kolejnego papierosa..."chwile..." "piękne są tylko chwile" - cytowałam, tak bardzo znane mi słowa i z uśmiechem na ustach poszukiwałam tych chwil... Samotnie podążając między ciemnymi uliczkami Londynu zrozumiałam jak egoistyczne jest szczęście."Szczęście rozkwita na uboczu, w zamknięciu, za zasłoniętymi oknami, kiedy zapominamy o innych i zakłada , że nie chcemy widzieć świata takim, jaki jest.
Praw­dzi­we szczęście w życiu nie po­lega na uśmie­chach ra­dości, ale właśnie na tych mo­men­tach niepew­ności, kiedy wszys­tko może się od­wrócić, tyl­ko że nikt nie wie, w którą stronę." Idąc zauważyłam dość dużą grupę piszczących dziewczyn podniecających się nie wiadomo czym. Wytężyłam wzrok i zobaczyłam mój ulubiony zespół - One Direction.Tak.Brytyjsko-Irlandzka grupa ciesząca się dużą popularnością wśród nastolatek , którą jestem ja. Nie zamierzam brać od nich autografu , zdjęcia. Nie chcę nic. Przeszłam przez ulice. Teraz już nie było nikogo , byłam tylko ja i moja realia. W końcu na kogoś wpadłam.Po chwili zdałam sobie sprawę , że jestem wtulona to torsu jakiegoś chłopka. - Za... -nie dokończyłam , bo zasłonił moje usta ręką. - Proszę , nie...- Złapał moją twarz w ręce i spojrzał głęboko w oczy.Zadrżałam.Po moim ciele przeszedł dreszcz.Czułam, że zatrącam się w głębi, w bezkresie przeszywającego mnie spojrzenia. - Przepraszam.-powiedziałam nie odrywając wzroku od jego w pełni , karmelowych oczów. - Nie masz za co.- wysłał mi miły uśmiech i pomógł wstać.Uśmiechnęłam się lekko unosząc kąciki ust.Moje serce przyspieszyło, a oddech stał się krótki. - Wszystko w porządku ? - zapytał. - Tak - odpowiedziałam krótko i zaczęłam oddalać się od chłopaka. - Zaczekaj !- krzyknął chwytając mnie za ramię. -Może pójdziesz ze mną i z chłopakami na imprezę ?
Co ? Na imprezę ? Mnie taką zwyczajną dziewczynę Zayn Malik zaprasza na imprezę ?
- A teraz chodź .- chwycił moją dłoń i zaczął kierować w stronę gdzie stała cała reszta z jego zespołu.

_______________________________________
Jak zauważyliście , końcówka została zmieniona. Powodem tej zmiany był brak pomysłów na dalszą część opowiadania a co do tej mam sporo.


  • awatar Forever_Dreaming_♥: Dziewczyno masz ogromny talent. Rozdział świetny. Nie spodziewałam się, że będzie aż taki dobry. Po prostu doskonały. :)
  • awatar Katherinee_ ♥: Dawaj mi kolejny ! o jaaa : *
  • awatar Vanish♥: super, pisz mi kiedy następny plisss :) zapraszam na mój blog, może ci się spodoba im dasz jakiś komentarz? :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Codziennie zadaje sobie pytania, na które nikt nie potrafi mi odpowiedzieć. Codziennie zmagam się z problemami...Codziennie mam 100 myśli na sekunde. Jestem marzycielką. Tak. Mam wiele marzeń nie do spełnienia.Jednak bardzo chce by spełniły się. Zamykam sie w sobie... Nie mówie wszystkiego, nie mówie nic. Nic ważnego... Potrzebuje samotności, dużo samotności.Lecz pare minut za dużo wprawia mnie w zamotanie.Nie dbam o to, co ludzie myślą, al­bo mówią o mnie, wiem kim jestem. Gubie się... czuje lęk... Lęk przed utratą bliskich. Nie którzy odchodzą bo muszą, inni bo chcą... Inni odejdą. Nie wiem czy mam wystarczająco siły by ich zatrzymać. Zagłuszam swój strach głośną muzyką, jakimiś błachostkami, uśmiechem... a może maską ? Ironią... Czemu to robię, nie tylko ja. Więc czemu to robimy ? By nie sprawić przykrości innym. Jesteśmy zbyt egoistyczni? Nie wiem... Cieszę się tym co mam, nie myśle o przyszłości. Nie chcę już nigdy więcej planów, obietnic. Zawodów związanych z tym wszystkim. Mam co mam, licze się z tym, cenie to.Napewno jakąś garstke szczęścia w sobie mam... iskierkę nadziei... Lecz potrzebuje kogoś lub czegoś co pozwoli mi uwierzyć... i powiększyć tą nadzeje. W sumie życie to droga. Droga przez którą dążymy i spotykamy różnych ludzi, różne uczucia. Może i ja kiedyś dojdę do tego momentu , by poczuć czym tak naprawde jest szczęście , bo tak naprawdę jestem tą zagubioną dziewczyną z problemami, która chciałaby je w końcu pokonać i ma nadzieję, że jej się to uda. Jestem dziewczyną ze szczęśliwym dzieciństwem, która jednak nie potrafi sobie poradzić z przeszłością.Zapomniałam czym jest miłość. Jedyną rzeczą jaką pamiętam są wspomnienia.Wspomnienia ciągle sprawiające mi ból.

_______________________________

Prolog , krótki.Wiem. Czy wam się podoba na pewno dowiem się w komentarzach.




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›